- Błąd
|
|
"Londynek.net": Doszczętnie spalony samochód i żal, który trudno opisać - wydarzenia minionego piątku para Polaków z Portadown będzie pamiętać jeszcze przez bardzo długi czas.Niespełna miesiąc temu ta irlandzka miejscowość stała się centrum rasistowskich ataków. Wybite szyby w oknach, elewacja budynku wymazana farbą - tak wyglądał dom zamieszkiwany przez polskie małżeństwo z dwójką dzieci. Innymi ofiarami kwietniowych wydarzeń zostały jeszcze: rodzina z Litwy i Timoru Wschodniego.Doszczętnie spalony samochód młodej polskiej pary to już efekt ostatniego ataku, do którego doszło w miniony piątek rano, także w Portadown. Ogień był tak intensywny, że zniszczeniu uległo jeszcze zaparkowane w pobliżu auto sąsiada, rodowitego Irlandczyka. Policja jednak nie ma większych wątpliwości, że był to kolejny atak rasistowski, którego celem byli Polacy.Para - która woli pozostać…
Brytyjscy ubezpieczyciele odmawiają swoich usług kierowcom, którzy podczas prowadzenia samochodu zostali przyłapani przez policję na wysyłaniu sms-ów i telefonowaniu. Aby znaleźć się na "czarnej liście" klientów, wystarczy popełnić zaledwie jedno takie wykroczenie.O sprawie donosi dzisiejszy dziennik "Metro", który zauważa, że w samej Anglii i Walii ponad 170 tys. kierowców rocznie jest karanych za używanie telefonu komórkowego podczas kierowania pojazdem. „Nawet jeśli firma ubezpieczeniowa zgadza się na ubezpieczenie takiej osoby, to od razu winduje cenę o 20 %” - dodaje gazeta. - Ubezpieczyciele traktują wykroczenia te bardzo poważnie. W ich opinii kierowca może przekroczyć dozwoloną prędkość nieumyślnie, ale nikt przecież przez przypadek nie dzwoni czy nie wysyła sms-ów i maili z komórki - wyjaśnia Ian Crowder, rzecznik firmy AA. Dodaje też,…
Trzy domy zamieszkałe przez imigrantów stały się celem rasistowskich ataków w brytyjskiej miejscowości Portadown.Wybite szyby w oknach, elewacja budynku wymazana farbą - tak wyglądał dom, w którym osiedliło się polskie małżeństwo z dwójką dzieci.Do szokującego incydentu doszło w środę w nocy. - Obudził nas dźwięk tłuczonego szkła. Na samym środku salonu leżała cegła.Nie rozumiem, jak ktoś mógł zrobić coś takiego - mówił syn Polaków, który w obawie przed kolejnymi atakami woli pozostać anonimowy.Matka chłopca także nie potrafiła ukryć żalu. - Jesteśmy pracowitymi ludźmi, którzy kochają to miasto i chcą w nim zapuścić korzenie. Żadna siła nas nie zmusi do opuszczenia Portadown - podkreślała kobieta.Tymczasem, jak donosi lokalny serwis Portadown Times, był to tylko jeden z kilku ataków, jaki miał miejsce… |
|
Copyright © 2012 prowincja.co.uk. Wszelkie prawa zastrzeżone.